29 lipca 2017

Pokaż nam swoje OC! #15 OC Goshenit od Yumi

Goshenit to drugie OC od Yumi. Zapraszam do rozwinięcia posta!

Od autorki:


Imię: Goshenit, ale mówcie na nią „It”.

Klejnot: Goshenit jest przeźroczystą i bardzo małą odmianą berylu, co z kolei sprawia, że nasza It jest mocno spokrewniona z Akwamaryn, którą mogliśmy zobaczyć po raz pierwszy w odcinku „Are You My Dad?”. Z takich ciekawostek trzeba jeszcze dodać, że goshenit jest używany jako imitacja diamentu i szmaragdu, a niegdyś był używany w szkłach do okularów. A jeśli wierzyć najróżniejszym stronom, to można powiedzieć, że goshenit jest „symbolem prawdy, a więc powoduje, że właściciel jest skłonny do jej wyznawania, do dotrzymywania obietnic”.

U naszej It klejnot zastępuje nos.

Zdolności, broń, moce: It ma dwie bronie. Jedną z nich jest jest różdżka przypominająca długopis, którym można normalnie pisać (i nigdy się nie kończy), przez co It często używa jej do papierkowej roboty. Długopis ten jest tym samym, co ta kokardka, którą ma Akwamaryn we włosach. Dostała go kiedy zaczęła pracować.

Drugą bronią jest już tą, którą It musi przywołać, czyli młotek, który może zmieniać swój rozmiar i raz jest równie mały, co It, a innym razem jest od niej pięć razy większy (It jest bardzo silna).

It, jak każdy Goshenit, potrafi oślepić przeciwnika. Kiedy używa tej mocy jej ciało zaczyna świecić i nagrzewa się, przez co nie da się jej dotknąć, a wszelkie bronie roztapiają się w kontakcie z jej ciałem. Niestety It może użyć tej zdolności raz na tydzień, bo jest ona strasznie męcząca i nadużywanie jej może sprawić, że It utraci fizyczną formę.

It potrafi również widzieć i słyszeć przez ściany, podłogi i inne obiekty. Ta zdolność ma ułatwić jej prace.

Wygląd: It jest bardzo malutka. Mniejsza od Akwamaryn. Spokojnie zmieściłaby się na ludzkiej dłoni (nawet jeszcze zostałoby miejsce!). Wydaje się być słodka i delikatna, ale to tylko pozory.

Włosy It są białe, wzorowane na fryzurze Sailor Moon. Jej koczki są podtrzymywane przez wstążki. Grzywka zakrywa lewe oko, na którym dodatkowo It nosi przepaskę (dla ozdoby!). W prawym oku (które ma mysi kolor) It ma aż trzy źrenice, przy czym jedna jest „kocia”. It ciągle się rumieni na szaro, a jej rumieńce zamiast pokryć cały policzek, zajmują miejsce zaraz pod okiem.

It nosi krawat w czterech kolorach – różowym, niebieskim, żółtym i białym. Nosi również białą bluzkę z przeźroczystymi rękawami i kieszonką, w której chowa jedną ze swoich broni. Na rękach zawsze ma rękawiczki w kolorze perłowym. Jej biała spódnica z przodu ledwie sięga do kolan, natomiast z tyłu spokojnie dosięga ziemi. Na nogach zawsze ma srebrzystobiałe baletki.

Jej skóra jest biała, miejscami przeźroczysta.

It posiada skrzydła, ale nie na plecach. Są one umieszczone na jej głowie i zasłania je fryzura (są bardzo malutkie).

Jest świetnym manipulatorem (jak każdy Beryl)

Obecnie przebywa: na ziemi

Charakter: Wbrew swemu słodkiemu wyglądowi It jest bardzo wrednym stworzonkiem, które zrobi wszystko, by dostać to czego chce. Ze względu na swoją pracę często okłamuje inne klejnoty, manipuluje nimi. Wiele razy udawała czyjąś przyjaciółkę tylko po to, by później donieść na dany klejnot (bo właśnie tym się zajmuje nasza It) Białemu Diamentowi. Nie przywiązuje się do klejnotów, które szpieguje. Nie ma też problemu z zaatakowaniem ich ani żadnych wyrzutów sumienia po swoich donosach.

Jeśli ktoś dalej myśli, że It nie jest taka zła, to warto powiedzieć, że It nie zawsze mówi prawdę Białemu Diamentowi. Czasami wystarczy, że ktoś ją wkurzy i już It pędzi do swojego Diamentu by oświadczyć, że ten i ten klejnot jest taki albo taki i trzeba się ich pozbyć.

Ale to nie tak, że It zawsze jest najgorsza, najpodlejsza i z nikim się nie przyjaźni! Ma wielu przyjaciół (chociażby Heliodor) i dla nich potrafi być miła. Ogółem poza godzinami pracy naprawdę idzie się z nią dogadać i pośmiać… ale wciąż nie warto jej mówić, że nienawidzi się diamentów.

Potrafi być na tyle uroczym i ciekawym rozmówcą, że Biały Diament często ją do siebie zaprasza na zwykłe rozmowy i nawet nie ma nic przeciwko temu, że It czasami ją (Biały Diament) obrazi.

It wcale nie patrzy na to, jak wysoko w hierarchii jest dany klejnot. Swobodnie rozmawia z Perłami (zwłaszcza z Perłą Niebieskiego Diamentu), a jeszcze swobodniej donosi na wysoko postawioną Szafir.

Coś jeszcze? A tak! It jest strasznie dużo gada.

I jak każdy Goshenit robi to na co ma ochotę. Sama decyduje o swoich godzinach pracy i o tym czy w ogóle dane zlecenie przyjmie.

Historia:

Zacznijmy od tego, że przed pojawieniem się It inne Goshenity nie pełniły żadnej roli w Homeworld. Były za małe na wojowników i zbyt opryskliwe na bycie słodkimi ozdóbkami, a że przed pojawieniem się Rose nikt się nie buntował, wszelkie podboje szły pomyślnie to i szpiedzy nie byli potrzebni. Więc Goshenity po prostu sobie istniały, może od czasu do czasu pomagały innym klejnotom, czasami robiły za takie „przynieś, wynieś, pozamiataj… o ile chce ci się”. Mimo tego Różowy Diament bardzo lubiła te klejnoty. Uważała je za jedne z najpiękniejszych.

A teraz, wzbogaceni o tę wiedzę, przejdźmy do historii It, która ma już bardzo pechowy początek.

Nasza It powstała na ziemi i to w dniu, w którym Różowym Diament został roztrzaskany. It widziała jak jej diament traci fizyczną formę, a jego odłamki rozpryskują się po ziemi. Widziała Rose z mieczem. Widziała ogromną armię. Widziała żółtą, dużą postać. Widziała tak wiele, ale nie rozumiała, co się dzieje. Dopiero po pewnym czasie dotarło do niej czego była świadkiem.

Po tym zdarzeniu wszystkie Goshenity zostały wezwane przez Biały Diament, która stwierdziła, że przygarnie je. W ten oto sposób It spędziła dwa miesiące na statku Białego Diamentu. Dwa bardzo długie i męczące miesiące, podczas których It stała się nieufna i myślała, że każdy jest jej wrogiem.

Potem trafiła do Homeworld, gdzie poznała Turmalin Elbait (arbuzowy). Szybko stały się dobrymi przyjaciółkami (tu trzeba dodać, że Turmaliny już to do siebie mają, że szybko przekonują do siebie inne klejnoty, w sporym uproszczeniu są takimi psychologami). Spędziły razem cały rok, a potem Turmalin wyjawiła It, że nienawidzi Diamentów i chętnie stanęłaby po stronie Rose.

It, której wydawało się, że to Rose roztrzaskała Różowy Diament, natychmiast zakończyła rozmowę i… uciekła prosto do Białego Diamentu. Nagle zapomniała o całej przyjaźni. Padła przez nią na kolana i zapłakana (tamte wspomnienia były dla niej naprawdę traumatyczne) zaczęła opowiadać o tym, co się stało.

Dzień później Turmalin została roztrzaskana.

Kolejne dni dla It były bardzo ciężkie. Znowu nie miała z kim porozmawiać, a innych Turmalinów do siebie nie dopuszczała. Był nawet taki moment, w którym It zastanawiała się nad roztrzaskaniem własnego klejnotu. Kiedy już była pewna, że to zrobi, okazało się, że Biały Diament ma gości (przypomina, że wszystkie Goshenity stworzone na ziemi przebywają z Białym Diamentem. I spokojnie, nie jest ich dużo. Ledwie dwanaście).

Właśnie wtedy It poznała Niebieską Perłę, która może dużo nie mówiła, ale słuchała tego, co It ma do powiedzenia. Pewnie ktoś teraz zacznie się zastanawiać, dlaczego It nagle zaczęła się komuś zwierzać… cóż odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta - chodziło o wygląd Perły. It niezaprzeczalnie ma słabość (chociaż niektórzy wolą to nazywać obsesją) do wszystkiego, co jest niebieskie i delikatne. Dodatkowo to była pierwsza Perła jaką It spotkała, bo Biały Diament Perły nie miała (na potrzebę historii It spróbujmy uwierzyć w teorię mówiącą o tym, nasza ziemska Perła kiedyś należała do Białego Diamentu, dobrze?).

Na samym końcu, gdy Niebieski Diament miała już sobie pójść, Niebieska Perła stwierdziła, że It dobrze zrobiła donosząc na Turmalin, bo przecież Elbait mogła rozpętać kolejna rebelię, w której z kolei mogły zginąć kolejne klejnoty. Czyli lepiej, że zginął jeden klejnot niż sto.

Tak, to słowa Niebieskiej Perły były bezpośrednim powodem, dla którego It zaczęła szpiegować i donosić… ale najpierw odbyła długą rozmowę z Białym Diamentem. Dokładnie wyjaśniła, co chce robić i jak jej rola pomoże Homeworld. Po jakimś czasie za przykładem It poszły inne Goshenity i w ten oto sposób przestały być uważane za bezużyteczne.

Praca sprawiła, że It zaczęła czuć się lepiej. Po pewnym czasie zaczęła zadawać się z innymi odmianami berylu. Zaczęła rozmawiać z Akwamaryn o pracy, a pewnego dnia idąc do Białego Diamentu poznała Heliodor, która w świecie klejnotów jest katem.

Tak oto mijały dni, miesiące, lata, a charakter It coraz bardziej się zmieniał. W końcu zaczęła oszukiwać diamenty, a patrzenie na to, jak inne klejnoty są roztrzaskiwane zaczęło sprawiać jej przyjemność.

I w końcu...

Steven trafił do Homeworld. Niestety Biały Diament nie mógł zjawić się na jego rozprawie, więc wysłał (właściwie to It sama się zgłosiła, bo naprawdę chciała zobaczyć klejnot, który sprawił, że już pierwszego dnia nabawiła się traumy) It, która przez cały ten czas siedziała ukryta we włosach Niebieskiej Perły. Oczywiście ostatnie słowa Niebieskiego Cyrkonu wywarły na niej ogromne wrażenie i sprawiły, że It na nowo przypomniała sobie tamten dzień i ogromną, żółtą postać, którą wtedy widziała.

Kiedy Steven i Lars uciekli It (kierowana przez ciekawość) poleciała za nimi. Jeszcze później, ukryta we włosach Stevena) trafiła na ziemię. Niestety kiedy Steven powrócił na ziemie It wypadła z jego włosów i uderzyła głową o podłogę, a jej klejnot został uszkodzony. Przy okazji zwróciła na siebie uwagę.

Początkowo wszyscy chcieli się jej pozbyć, ale wtedy It zrobiła to samo, co Perydot… ukryła się w toalecie. Spędziła w niej cały tydzień, nim pozwoliła Stevenowi zająć się jej klejnotem. Po tym, jak została uleczona, ona i Steven odbyli długą rozmowę (oczywiście w bezpiecznej odległości, bo It wciąż mu nie ufała).

Steven pozwolił It wrócić, ale… ale wtedy zjawiła się Lapis.

I Została.

Tak. It ma naprawdę ogromna obsesję na punkcie niebieskich klejnotów.



Ciekawostki:

*It na Homeworld rzadko widuje niebieskie klejnoty. Niestety od jakiś stu lat jest wysyłana jedynie do rubinów, pereł (tych białych) i ametystów.

*Jej obsesja nie trwa aż tak długo. Po pięciu latach przestała piszczeć, jak typowa fangirl na widok Niebieskiej Perły, więc jest szansa, że i Lapis jej się kiedyś znudzi, a wtedy wróci do Homeworld.

*It nie ma obsesji na punkcie każdego niebieskiego klejnotu. Nigdy jej nie miała na punkcie Niebieskiego Diamentu, Szafir i Akwamaryn. Żeby ją miała musi jeszcze uznać dany klejnot za słodki i delikatny.

*Goshenity nie potrafią zmieniać kształtu.

*It połączona z Lapis dałaby Tanzanit, natomiast połączona z Perłą wytworzyłaby Thulit.

*It spokojnie można nazwać hipokrytką.

*It nie jest przywiązana do diamentów (nawet do Białego). Po prostu lubi swoją pracę.


Kilka słów ode mnie:

Bardzo fajne OC. Ocenę zacznę od minusów, bo jest ich bardzo niewiele. Najbardziej zdziwił mnie wygląd It, bo uznałam go za trochę przesadzony. Trzy źrenice w jednym oku? Skrzydła na głowie? Takie zakręcone pomysły to czasem nie mój gust. No i przyczepiłabym się jeszcze do jednej kwestii w historii. Skoro goshenity były od początku niepotrzebne, to po co w ogóle były produkowane? Jestem pewna, że diamenty nie marnowałyby cennych zasobów na tworzenie początkowo bezużytecznych klejnotów, nawet jeżeli powstało ich mało. Ale to jedyne rzeczy, które mi nie przypadły do gustu. 

Przejdźmy do plusów. It dostała fajną rolę. Skoro jest tak malutka (w sumie zaskakujące, że jest aż taka tycia, ale to ciekawe) to na pewno jest świetnym szpiegiem. Jej historia również mi się spodobała, bo jest całkiem ciekawa. Co do designu, to na rysunku dobrze uchwyciła się jej pozorna niewinność i uroczość. Wygląd It naprawdę nie zdradza jej ciętego charakterku. To OC to naprawdę fajna i zbalansowana postać, przyjemnie mi się poznawało. Goshenit zwaną It oceniam 8.5/10.

Dzięki wielkie dla Yumi za to drugie OC. Zachęcam również do sekcji komentarzy.


Swoje OC i gemsony można podsyłać na adres bloga:  redakcjadbc@gmail.com koniecznie wpisując swój nick i informacje zawarte w tym poście.


12 komentarzy:

  1. Mam pytanie, czy można wysyłać dwa OC naraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo super! Bo ja będę łącznie teraz trzy wysyłać i Ediell mogła by je poprzeplatane żeby po dwa pod rząd nie udostępniać ;)

      Usuń
    2. Jak najbardziej można. Tylko opublikuję je osobno, bo tygodniowo pojawia się tylko jedno OC.

      Usuń
    3. A nie dałoby się razem dwóch? Ich historia jest połaczona i chciałbym przedstawić ich fuzje.

      Usuń
    4. W sumie robiłam już tak jakiś czas temu z OCkami Sunstone i Moonstone. Skoro mają tyle ze sobą wolnego to niech będzie. Pojawią się w jednym poście.

      Usuń
  2. 8.5/10
    WOW. Jestem naprawdę zaskoczona, bo pisząc historię It tyle razy wszystko poprawiałam, przestawiałam itd, że na końcu miałam wrażenie, ze to wszystko nie ma sensu ._. To samo miałam przy mocach It - wydawało mi się, że przegięłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale jak widzisz mi się spodobało. Co do mocy,to bardzo ważne jest, gdy postać ma jakąś super fajną moc, ale to narzuca jej też ograniczenia. It tak miała więc to był dodatkowy plus.

      Usuń
  3. Właśnie sobie przypomniałam, że chciałam o coś zapytać ._.
    Ile osób zgłosiło swoje oc? Pytam, bo za jakiś czas chciałabym wysłać swoją Apatyt (muszę skończyć jej historię i trochę poprawić umiejętności, bo tu to na pewno przesadziłam) i zastanawia mnie kiedy pojawiłaby się na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie mam żadnego OCka w kolejce, więc będę czekać przez ten tydzień.

      Usuń
    2. Ediella czy mój gems dotarł bezpiecznie? ;)

      Usuń
    3. Platyna dotarła i jest pierwsza w obecnej kolejce, więc będzie na blogu już w najbliższą sobotę.

      Usuń
    4. Gdzie jest OC? 😱 czekam już cały dzień xd

      Usuń

To Perydot odpowiada za komentarze na blogu, więc nie radzę, by dochodziło w nich do kłótni.