15 stycznia 2016

Log Date 7 15 2 - Analiza odcinka


Ostatni odcinek Bomby 4.0. W głębi duszy czuję smutek i pragnienie kolejnych odcinków. Czy finał będzie satysfakcjonujący?






- Ale jak to OSTATNI?!

Odcinek zaczyna się od tytułowego nagrania z numerem 7 15 2. Perydot sama nie może uwierzyć w to co powiedziała swojemu Diamentowi. Zrobiła coś potwornie szalonego i teraz czuje, że sama zaraz oszaleje.




Ciekawostka: W odcinku "Podróż Telereporterem", Perydot też stworzyła nagranie z numerem 3 1 2. Cyfry są zapewne datą więc teoretycznie pomiędzy tymi odcinkami minęły serialowe 4 miesiące(miesiąc/dzień/rok). No chyba, że Perydot nie liczy dni względem Ziemskich lat więc nie ma co się nastawiać, że akcja serialu toczy się w 2002 roku tylko dlatego, że Steven ma GameCub'a którego premiera nastąpiła w 2001 roku.




- Peri? Wszystko ok?



...




- Nie.

#życie




Perydot jest oficjalnie w drużynie klejnotów. Czekam na nowe intro ^_^




Granat uspokaja Perydot. To jeden z powodów dla których uwielbiam ten serial. Tak jak i w np. Legendzie Korry, nie tylko postacie się rozwijają ale i relacje między nimi. Peri na początku szydzi z członków drużyny klejnotów lecz później zaprzyjaźnia się z każdym z nich. Odzyskuje szacunek do Perły, lubi sobie pożartować razem z Ametyst a teraz ma oparcie u Granat. Osobiście jestem zadowolony z jej członkostwa w drużynie.




- Muszę wybrać miejsce na gwiazdkę!
- I broń.
- ... CO?!

Jestem ciekaw jaką broń będzie mogła przywołać Perydot. Zawsze korzystała ze swoich wstawek zawierające oręż do obrony osobistej. Może niech Steven nauczy Peri przywoływania broni?




Steven: 1
Prawo do prywatności osobistej: 0

Ten dyktafon to dla Perydot coś w rodzaju pamiętnika. Nie jestem nastolatką, ale jestem w stanie stwierdzić, że często nadaje się takie rzeczy ulegają personifikacji przez autora, zwierzamy się im bardziej niż najlepszym przyjaciółkom. W sumie to Steven dał Perydot ten "pamiętnik" ale i tak po otrzymaniu zwrotu nie powinien do niego "zaglądać". Po prostu nie.




Perydot zachowuje się jak kot # nie wiem 50?




Znowu ta biedronka. Czyżby...



Eee nie, to na pewno przypadek.




Greg poznaje Perydot.

- Witaj.
- ...
- Czy to nie ty próbowałaś zabrać mojego syna w kosmos?
- Tak.
- ... Miło poznać.





- Wzajemnie.
#51



To, że Perydot nie zna Ziemskiej technologii to jedno ale to jak sobie radzi ze sprzątaniem to drugie. Wie przecież na czym ta czynność polega i jakie powinna mieć rezultaty. Sposób w jaki wykonuje sprzątanie jest nieefektywny więc od razu powinna poszukać innego sposobu.




A jak wam podobały się wasze prezenty na Gwiazdkę?




Perydot, na nagraniu powiedziała, że znalazła "koszulki". Mimo, że i tak są to spodenki to nie założyła ich jak koszulkę. Chyba, że spodenki to według niej taka koszulka na pupę.




W tym momencie pękłem ze śmiechu niczym gacie Peri.




- Płonienie sprawiają, że wszystko wygląda fajniej.

Tak.



Z tym się trudno nie zgodzić.




- Faktycznie, z płomieniami jest lepiej!

To urocze w zachowaniu Peri. że mówi najpierw jedno a robi drugie niczym dziecko. Cóż, może to Przedszkole wcale nie było takie złe?




 Perydot zaczyna odkrywać kulturę ludzi. Dobrze zaczęła od książek z żartami a nie od internetu...




... albo Netflix'a.




Dla zainteresowanych: Ametyst chodziło o "wczucie się w nastrój/rolę".
Lion the mood = Lie on the mood.




Ametyst kurczakiem. Zdumiewające ile entuzjazmu Michaela wkłada w swoją postać podczas nagrywania kwestii.




Mimo tego, że Steven daje Peri dużo swobody to i tak nad całą gromadą czuwa Granat. A przy okazji, zaciesz Perły jest rozbrajający.




To miłe uczucie widzieć jak dwie postacie z innych światów i o różnych poglądach obserwują razem gwiazdy. Granat zaczyna ufać Perydot i próbuje się do niej zbliżyć za to Peri chce zrozumieć fuzje. To że daje się na nią namówić jest po prostu obłędne. Nie wiem skąd wzięła się osoba która zbudowała te relacje ale chwała jej. To nie jest tylko typowa walka dobra ze złem czy próba zreformowania antagonisty. Perydot sama chce to wszystko pojąć. Nie tylko fuzję ale i życie i śmierć i miłość i narodziny i pokój i wojnę na planecie Ziemi.




Do następnego odcinka.


11 komentarzy:

  1. Hehe... ten odcinek jest śmieszny xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesli akcja dzieje sie w 2002 to czemu wszyscy maja smartfony ? No chyba ze to alternatywny swiat w ktorym technologia poszla szybciej o pare lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie... może Steven dostał te konsole od taty? Bo wiemy że lubi chomikować rzeczy xP

      Usuń
    2. Wiesz, to jest i tak alternatywna wersja wydarzeń bo zakłada wojne z Homeworld i dewastacje Ziemi na sporą skalę. Poza tym Perydot mogła tytułować logi z perspektywy czasu rodzimej planety a nie naszej. Chodziło mi bardziej o przerwę czasową między odcinkami.

      Usuń
    3. No wiadomo że to alternatywna wersja świata. Co do tytułowania to możesz mieć rację xP

      Usuń
  3. Kocham tego bloga, jak Perła kocha Rose *u* Przeczytałam wszystkie wpisy i jestem zachwycona, takich blogów powinno być więcej! 😻 Tylko brakuje mi tłumaczeń odcinków z 2 sezonu 👌 Pozdrawiam,polecę znajomym fanom ^-^ Będę tu zaglądać 🙆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Niedługo będą odcinki z Dubbingiem. Musimy być pewni ile odcinków zostanie przetłumaczonych i następny zrobimy z napisami :)

      Usuń
  4. Właściwie broń Peri powinna się za jakiś czas pojawić w serialu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właściwie broń Peri powinna się za jakiś czas pojawić w serialu.

    OdpowiedzUsuń

To Perydot odpowiada za komentarze na blogu, więc nie radzę, by dochodziło w nich do kłótni.